| Szczeciński Park Naukowo-Technologiczny |
|
|
|
| Wpisany przez Szymon Dominiak-Górski |
| wtorek, 27 października 2009 22:19 |
|
Zamiast półśrodków
Łatwo można sobie wyobrazić opisane przez red. Artura Ratuszyńskiego zainteresowanie wywołane udostępnieniem łącza o dużej transmisji danych. Młodzi, pomysłowi informatycy, graficy, czy webmasterzy gotowi byliby pracować nawet w kontenerze, korzystając z absolutnego minimum socjalnego. Na tym etapie należy przyznać autorowi rację – wystarczy „dostęp”, by pobudzić kreatywność młodych. Filozofia Parku Naukowo-Technologicznego ma jednak znacznie szersze horyzonty. Nie chodzi bowiem jedynie o to, by na fali hurraoptymizmu poderwać młodych do inicjatywy gospodarczej, lecz o to, by stworzyć im warunki, w których rzeczywiście rozwiną skrzydła i co więcej, zostaną w mieście. Chodzi o to, by nie tylko odnieśli sukces jako przedsiębiorcy, lecz także zechcieli budować sukces innych. Co z tego, że młody programista swój pierwszy milion zarobi w rzeczonym kontenerze, jeśli kolejnym krokiem przedsiębiorcy będzie ucieczka ze Szczecina do miasta, które zagwarantuje mu nie tylko „dostęp” lecz także porządną siedzibę. Ważne jest także otoczenie innych firm działających w branży, z którymi osiągnie stabilizację na rynku. W konsekwencji braku odpowiednich warunków nasz – nie bez wysiłku – wypielęgnowany sukces ucieknie, a jego pierwszy zarobiony milion zostanie wydany w innym mieście. Istotą parków naukowo-technologicznych jest synergia, która prowadzi do powstania wartości dodanej. Dopiero skoncentrowanie w jednym obszarze nie tylko podmiotów rozpoczynających działalność, lecz również wyspecjalizowanych laboratoriów, kadry naukowej i wreszcie doświadczonych firm działających w branży zagwarantuje parkowi sukces poprzez utworzenie mikrorynku.Startup nowych technologii, o którym pisze autor, potrzebuje więc nie tylko „dostępu”, lecz także swojego centrum, kolebki, swojego zaplecza laboratoryjnego, naukowego i wreszcie atmosfery. Trudno powiedzieć ile nowych pomysłów narodziło się przy kawie podczas przerwy na lunch w ośrodkach skupiających firmy różnych branż danego sektora. To też jest argument, dla którego przedsiębiorcy wolą działać w parku. Dobrze przemyślany park naukowo-technologiczny to też mikrorynek, realizujący się w obszarze kilku budynków. Okazuje się bowiem, że firmy o zróżnicowanym profilu działalności mogą świadczyć usługi same dla siebie. Istotne jest, by były to także firmy o zróżnicowanej pozycji. Wtedy te „silniejsze” będą mogły „pociągnąć” te „słabsze” – początkujące, poprzez zamawianie u nich usług. O ile – idąc za sugestią red. Ratuszyńskiego – można sobie wyobrazić młodych w kontenerach podłączonych do superłącza, o tyle nie sposób już wyobrazić sobie w nich firm z ustabilizowaną pozycją na rynku, które zbudowały pewną renomę. Znana działająca w Szczecinie firma produkująca software dla europejskich ubezpieczalni potrzebuje ok. 1000 m kw. wysokiej jakości powierzchni biurowej, za którą chce płacić rynkową stawkę czynszu. Obszar Parku Naukowo-Technologicznego „POMERANIA” to wprost wymarzone miejsce dla takiej działalności. Inkubator Technologiczny ma być jedną z płaszczyzn działania Szczecińskiego Parku. Zgodnie z projektem będzie to miejsce rozpoczynania działalności gospodarczej przez nowo powstające lub działające już na rynku małe podmioty gospodarcze w obszarze wysokich technologii (informatyka, telekomunikacja, projektowanie, usługi, handel i dystrybucja, pośrednictwo). Zakłada się, że Park w I etapie posiadać będzie ponad 10 000 m2 powierzchni biurowej, laboratoryjnej i ogólnego przeznaczenia. Szacunkowy koszt budowy i wyposażenia I etapu wyniesie ok. 100 mln zł. Realizacja inwestycji rozpocznie się w II połowie 2010 i zrealizowana zostanie do końca 2013r. Przewiduje się finansowanie z budżetu Szczecina i Regionalnego Programu Operacyjnego Działanie 1.2. Innowacje i transfer technologii. Już wiosną 2010 uruchomiony zostanie pierwszy obiekt w postaci Inkubatora Przedsiębiorczości w wyremontowanym budynku po szkole zawodowej na ul. Niemierzyńskiej 17A. Będzie tam ok. 600 m2 powierzchni biurowej. Grzegorz Fiuk, prezes Szczecińskiego Parku Naukowo-Technologicznego
|
| Zmieniony: czwartek, 19 listopada 2009 16:40 |

|
Szczeciński Park Naukowo-Technologiczny
Oct 27 2009 21:34:57 A ja się zastanawiam, ile powierzchni biurowej na wolnym rynku, z łączem i obsługą księgową tudzież doradztwem biznesowym można byłoby zakupić, gdyby środków nie inwestować w budynek po zdaje się byłej szkole, oraz pracowników administracji a przekazać je w formie dotacji młodym firmom. Z pewnością wyglądałoby to mniej imponująco niż jeden moloch wybudowany na atrakcyjnych terenach Niemierzyna, ale przełożenie na miejsca pracy... tak mi się wydaje ... miałoby znacznie wyższe.
|
#87 |
|
Odpowiedź:Szczeciński Park Naukowo-Technologiczny
Oct 29 2009 20:05:08 Witam Panie Szymonie,
Z Panem Arturem można się zgadzać lub nie zgadzać. Jednak jest to dziennikarz dość mocno związany z branżą IT. Zna więc troszkę historii działań SPNT. Ja także znam i nie analizuje już nawet czy biurowce są potrzebne czy nie. Owszem takie coś będzie bodźcem do rozwoju jednak czy koniecznie w wykonaniu SPNT. Chciałbym aby miasto, SPNT powiedziało mieszkańcom jakie były dotychczasowe sukcesy Parku i jakim nakładem finansowym z budżetu miasta i środków UE. Wspominany Klaster często przetaczany jako chluba to chyba raczej wstyd. Wydatek z dotacji powyżej 600 tyś złotych i zrobienie strony to nie wszystko co można zrobić za takie pieniądze. Osobiście sam czekam na odpowiedź z MRR (Ministerstwo Rozwoju Regionalnego) odnośnie realizacji przez SPNT wskazanej dotacji i będę mógł wypowiedzieć się dokładnie jak faktycznie projekt był realizowany. Jak był wiem, bo byliśmy firmą w Radzie Klastra stąd wiemy jak wyglądały faktyczne działania. 3 spotkania, trochę bajek i prezentacji, zero kompetencji i systematyczności w realizowaniu działań Klastra. Jak w taki sam sposób ma być budowany Park Pomerania to ja dziękuje. Szczeciński Park Naukowo Technologiczny chce, ja więc pytam ale czym SPNT dysponuje. Jaką kadrą, ile SPNT jest w SPNT. Kto ma realizować te wszystkie zadania, czy osoby tam pracujące posiadają doświadczenie w HIGH TECH, Informatyce - jaki jest procent kadry pro informatycznej, marketingowej - wykształcenie, staż zdobyty w innych firmach niż samo SPNT. Dobrze, że na tą całą masę pytań będzie można teoretycznie uzyskać odpowiedź 2 listopada. Więcej tutaj: szczecin.it/index.php/2009/10/29/spotkan...em-2-listopada-2009/ Osobiście widzę jakieś parcie na marketing odnośnie realizacji tego projektu jak i jakiś projektów edukacyjnych. Niech miasto zawalczy najpierw o miejsca pracy. Największa ilość bezrobotnych to byli absolwenci. Odnośnie notki prasowej rozsyłanej o tym spotkaniu dodam, że są 2 mylne informacje. Na stronie SPNT prosi się o potwierdzenie przybycia, natomiast przesyłana notka prasowa nie zawierała takiej informacji. Tak więc wybiera się ciekawa grupa informatyków z konkretnymi pytaniami kalibru ciężkiego!. Mam nadzieje, że będzie tam dobry Pijarowiec Dodam ciekawą aktualizacje Dziś wg PAP Pan Prezydent odnośnie stoczni wypowiedział się w taki sposób. "Podkreślił jednak, że samorząd może kupić tylko nieruchomości, a nie część przedsiębiorstwa. Nie może - zgodnie z polskim prawem - prowadzić przedsiębiorstwa, o ile nie wykonuje ono zadań własnych gminy." źródło: www.bankier.pl/wiadomosc/Radni-apeluja-d...czecina-2040681.html Jeżeli jest tak jak w tej wypowiedzi, to w moim rozumieniu Tramwaje Miejskie, Klonowica czy inne spółki świadczą usługi na rzecz gminy. Nijak jednak SPNT nie świadczy usług wyłącznie na rzecz gminy, bowiem występuje także w przetargach na rzecz zleceniodawców tak jak inni normalni przedsiębiorcy. A jak wiadomo SPNT jest spółką ze 100% udziałem Miasta. W sumie może SPNT powinno przerobić stronę z czasów PRL zditm.szczecin.pl choć najpierw musiałoby doprowadzić do sytuacji, że ich własna strona będzie dostępna częściej niż obecnie. Nie wiem jak jest faktycznie z tymi spółkami, jednak to słowa Pana Prezydenta wg podanego źródła. Więc wychodzi na to, że coś nie bardzo jest to zgodne z prawem. Może ktoś powiedzieć coś więcej? Pozdrawiam Mariusz |
#93 |