Skip to content

Aktualizacja Strategii Rozwoju Szczecina

Home Blogi Bank pomysłów Dziennikarze: potrzebny nam pakt o nieagresji
Dziennikarze: potrzebny nam pakt o nieagresji PDF Drukuj Email
Wpisany przez Adam Nowak   
czwartek, 12 listopada 2009 16:13

panel_dziennikarzOżywiona i merytoryczna rozmowa na panelu dziennikarskim przyniosła kilka wniosków m.in.: Szczecinowi potrzebny jest „pakt o nieagresji”, czyli szerokie społeczne i polityczne porozumienie na rzecz rozwoju miasta.

Specjalny panel dla dziennikarzy poświęcony Aktualizacji Strategii Rozwoju Szczecina 2025 odbył się 12 listopada. Spotkanie prowadził szef zespołu ekspercko-redakcyjnego prof. Dariusz Zarzecki. Dziennikarze, jako grupa zawodowa szczególnie blisko związana z problematyką miasta wnieśli cenne spostrzeżania do diagnozy społeczno-gospodarczej a także wiele trafnych sugestii co do strategicznych celów rozwoju Szczecina.

 

Prof. Dariusz Zarzecki przywołał na wstępie wnioski z Krajowej Strategiii Rozwoju Regionalnego 2010-2020 ogłoszoną niedawno przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Szczecin i województwo są przedstawione w tym dokumencie jako jedno z najbardziej zdegradowanych miast w kraju. W latach 2000-2006 nasz PKB wzrósł o 18 proc., a w kraju średnio 43 proc.

- Obecność niekorzystnych dla szczecinian wniosków zawartych w Krajowej Strategii Rozwoju oznacza, że Ministerstwo Rozwoju Regionalnego dostrzegło nasze problemy – mówi prof. Dariusz Zarzecki. - W  tym kontekście dokument może odegrać pozytywnie znaczenie.

Zdaniem Rafała Jessweina, szczecińskiego dziennikarza, problemy Szczecina nie są widoczne z perspektywy Warszawy z powodu braku przedstawicielstwa naszego miasta w stolicy.

- W Warszawie, gdzie zapadają najważniejsze dotyczące również nas decyzje, jesteśmy nieobecni. Powinno powstać biuro współfinansowane przez Urząd Miasta i Urząd Marszałkowski. Trzeba być blisko procesów, które mają na nas wpływ – radzi Rafał Jesswein.

W dalszej części panelu rozmowa zeszła na najpoważniejsze problemy Szczecina.

- Jest nim m.in. obecny stan Śródmieścia: w sensie przestrzennym jak i społecznym. Doskonale wiemy jak wyglądająpolowniakmiejskie zasoby i kto w nich mieszka. I jedno i drugie jest problemem – mówi Jerzy Połowniak z Gazety Wyborczej. - Najgorsze jest to, że miasto nie ma pomysłu na to miejsce. Nie potrafimy wykorzystać jego potencjału. Koncepcje renowacji nie zdają egzaminu, bo są za wolne i zbyt narażone na polityczne meandry. Jeżeli nie rozwiążemy problemu Śródmieścia, to będziemy się wstydzić za centrum. Wiemy jak mogłoby wyglądać – jest wiele przykładów dobrej rewitalizacji, a tak mamy enklawy nieładu przestrzennego i społecznego.

Innym problemem, który trzeba rozwiązać w pierwszej kolejności jest upadek stoczni. Nowa strategia – postuluje Jerzy Połowniak – powinna określić co dalej z postoczniową przestrzenią.

- Kilka lat temu Gazeta przeprowadziła akcję porównywania naszych miast do ich europejskich odpowiedników. W naszej redakcji zastanawialiśmy się jakie miasto wybrać. Wybór padł na szwedzkie Malmoe – opowiada Jerzy Połowniak. - Jeszcze kilka lat temu było to miasto morskie o podobnym do nas potencjale: upadła tam największa w Szwecji stocznia. Mimo że państwo władowało grube miliony pomocy publicznej, to dopiero wykorzystanie potencjału geograficznego i połączenie z Kopenhagą sprawiło, że teraz jest to najlepiej rozwijające się miasto Szwecji.

Szczecin mógłby wzorować się na Malmoe, które jest m.in. miastem uniwersyteckim, ośrodkiem myśli technicznej (potencjał postoczniowy został wykorzystany: działa tam firma zajmująca się projektowaniem statków, która bazuje na potencjale konstruktorów pracujących wcześniej w stoczni), ale przede wszystkim jest zapleczem Kopenhagi.

Zdaniem dziennikarzy jednym z najważniejszych zadań jest zagospodarowanie Śródodrza.

ratuszynski- W Berlinie zagospodarowanie kwartału wokół Potsdamer Platz zajęło 20 lat! Dlatego trzeba jasno powiedzieć, że zagospodarowanie Śródodrza zajmie przynajmniej 25 lat – twierdzi Artur Ratuszyński. - Najgorsza jest niezdolność miasta do określenia najważniejszych celów. Ciągle jest mowa o trzech sercach miasta: Dąbie, Śródmieście i Śródodrze. Miasto nie może napisać, że zmierzamy w określonym kierunku. Gdzieś musi być hierarchia celów. Trzeba się umówić z mieszkańcami, że nie robimy wszystkiego, tylko to i to.

Metodą uzyskania ważnych dla miasta celów mógłby być „pakt o nieagresji”.

- Miało to miejsce w przypadku gazportu. Porozumienie to jest potrzebne Szczecinowi. Społeczne wyodrębnienie wspólnej wartości np. 10 tematów, przy których wszyscy działają razem – proponuje Rafał Jesswein. - Potrzeba nam mniej inwestycji, które będą pięknie wyglądały na plakatach wyborczych. Nie filharmonia, stadion itd., ale centrum kongresowe. Ile Szczecin stracił szans na organizację kongresów? Żeby stworzyć ofertę Szczecina jako intelektualnego centrum.

Artur Ratuszyński przypomniał, że prezydent Bartłomiej Sochański miał pomysł, żeby Szczecin stał się Strasburgiem Morza Bałtyckiego. Może warto do tego wrócić - zastanawia się dziennikarz Kuriera Szczecińskiego? Dużo miejsca paneliści poświęcili Szczecińskiemu Szybkiemu Tramwajowi. Janusz Nekanda-Trepka zapewnił, że prace postępują, a miasto wykupiło już tereny pod jego budowę.

- Niestety miasto preferuje samochody osobowe – mówi Artur Ratuszyński. - Miasto strzela sobie w nogę wychowując kolejne pokoleniu kierowców.

Zgodził się z tym Jerzy Połowniak:

- Miasto zmusza do korzystania z samochodów. Nowe osiedla nie są połączone komunikacją. Gdyby dyrektor ZDiTM-u jeździł na Redę, to pewnie byłby tam dodatkowe autobusy. A tak jeżdżące tam tysiące studentów muszą się męczyć. Niedawno były prowadzone badania „potoku pasażerów”, ale nic z nimi nie zrobiono.

Metodą ulepszenia komunikacji miejskiej może być wykorzystanie torów kolejowych.

- Dostępne są tzw. tramwaje systemowe, które mogą jeździć zarówno po torach kolejowe jak i tramwajowe – mają taką samą szerokość. To rozwiązanie nad którym warto się pochylić – postuluje Przemysław Kordylas z Polskiego Radia Szczecin.

Żeby kierowcy chcieli się przesiadać do komunikacji miejskiej konieczne są parkingi w pobliżu węzłów komunikacyjnych np. na Basenie Górniczym.

Na zakończenie prof. Dariusz Zarzecki zaprosił dziennikarzy do dalszego udziału w pracach zespołu ekspercko-redakcyjnego. Kolejne panele z ich udziałem odbędą się już w przyszłym roku.

Zmieniony: czwartek, 19 listopada 2009 16:35
 
Musisz się zalogować lub zarejestrować aby pisać komentarze.
Dyskutuj...

Bank pomysłów

 

Szczecin Strategy and Planning

The following text is aimed at identifying urgent problems and offering ...

 

Aquafobię leczy się... wodą.

Wśród szczecinian pokutuje opinia, że Odra jest tylko troszkę za rza...

 

Focus on the City

IDEAS FOR SZCZECIN Key findings from the 3rd meeting (March, 2, 2010) ...