| Radni: nie nieagresja, ale konsensus |
|
|
|
| Wpisany przez Adam Nowak |
| niedziela, 15 listopada 2009 22:12 |
|
13 listopada w sali sesyjnej Rady Miasta odbyła się dyskusja panelowa z udziałem radnych i ekspertów kluczowych pracujących nad Aktualizacją Strategii Rozwoju Szczecina 2025. Panel prowadził prof. Dariusz Zarzecki, ekspert kluczowy w sferze gospodarczej i szef zespołu ekspercko-redakcyjnego.
- Mam nadzieję, że Strategia będzie dobrym, profesjonalnym produktem. Zapraszamy radnych do włączenia się w prace. Robię to dopiero teraz, dlatego że to tej pory ciężko pracowaliśmy i wszystko było jeszcze w toku i biegu – wprowadzał do dyskusji prof. Dariusz Zarzecki. - Zakres prac jakie są przed nami jest szerszy niż wynikałoby z nazwy: aktualizacja. W cenie, o której jest głośno znajduje się m.in.: diagnoza społeczno–gospodarcza, ocena realizacji dotychczasowej strategii, usprawnienie systemu zarządzania miastem, działania PR. Jak powiedział prof. Zarzecki zespół ekspercko-redakcyjny nie czuje się zakładnikiem wizji miasta Floating Garden, po prostu eksperci robią swoje. Biorąc pod uwagę walory Szczecina, twórcy nowej Strategii nie zakładają, żeby między tymi dwoma dokumentami istniała sprzeczność. Szef zespołu redakcyjnego zreferował dotychczasowe prace nad ASRS. - Z rozdań pieniędzy na naukę nie dostaliśmy prawie nic, bo każda szczecińska uczelnia robiła swoje, ale nie było między nimi współpracy. W innych ośrodkach uczelnie opracowały wspólny międzyuczelniany projekt i zdobyły na niego dofinansowanie. Wniosek: potrzeba nam więcej lokalnej współpracy, a mniej antagonizmów – przyznaje Dariusz Zarzecki. - Np na panelu poświęconym transportowi padł pomysł, żeby w Szczecinie była darmowa komunikacja miejska. Na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się szalony, ale jak się zastanowić spokojnie, to korzyści byłby więcej: odpadłyby koszty zatrudniania ludzi do sprzedaży biletów i kontroli, pewne grupy społeczne np. młodzież licealna i akademicka oszczędziła by na dojazdach – uczenie się w naszym mieście byłoby atrakcyjniejsze. Nie mówię już o efekcie promocyjnym... Przyszedł czas na radnych, którzy dzielili się swoimi pomysłami i przemyśleniami. Dla radnego Andrzeja Mickiewicza - Powinniśmy postawić na komunikację. Północne dzielnice miasta nie żyją, bo tam po prostu nie ma jak dojechać – argumentuje Andrzej Mickiewicz. - Powinniśmy z pełną determinacją realizować obwodnicę, żeby połączyć północne dzielnice z S3. Od Komuny Paryskiej wystarczy kawałek, żeby zrobić wjazd do Stoczni. Czemu wielu szczecinian wynosi się do sąsiednich gmin? Bo tam są uzbrojone tereny pod budowę domów. Powinniśmy to robić w Szczecinie. Z kolei radny Tomasz Hinc (PiS) zwrócił uwagę, na to że obecna strategia nie żyje poza magistratem. - Ten dokument musi być poważnie traktowany w codziennej pracy Urzędu, bo teraz nie jest. Kluczowe jest, gdzie umieszczone jest biuro strategi. To ma być miejsce, gdzie pomysły są inicjowane. Ze swojej strony deklaruję, że jako radny będę realizował cele nowej strategi – zapewnia Tomasz Hinc. - To czego nam najbardziej brakuje to konsensusu. Nie potrzeba nam paktu o nieagresji, ale konsensusu. Inne miasta mówią jednym głosem w staraniach o środki krajowe, mają poparcie swoich parlamentarzystów wszystkich opcji. Najważniejsze elementy rozwoju miasta zdaniem Tomasza Hinca to: obwodnica zachodnia miasta, bo to otworzy nowe tereny inwestycyjne i może stać się kołem zamachowym rozwoju miasta, ale także obwodnica śródmiejska. - Żeby powstała obwodnica zachodnia musimy starać się w Warszawie o pieniądze na przeprawę Police-Święta, bo nas samych na to nie stać – podkreśla Tomasz Hinc. Strategia ma być kodeksem postępowania w przyszłości – tak twierdzi radny Władysław Dzikowski (PO). Szczecin ma wiele zapóźnień cywilizacyjnych: dzielnice północne, Wielgowo, Płonia, Załom. - Ważnym hamulcem rozwoju jest u nas biurokracja. Uzyskanie pozwolenia na budowę często graniczy z cudem. Trawa o wiele dłużej niż w innych miastach – przekonuje Władysław Dzikowski. Również radny Witold Dąbrowski (PiS) narzeka na brak współpracy w regionie. - Musimy wreszcie zacząć szeroką współpracę na rzecz miasta i regionu obejmującą wszystkie podmioty od władz wojewódzkich przez Urząd Marszałkowski do parlamentarzystów – proponuje Witold Dąbrowski. - Nie będziemy się rozwijać bez rozwoju komunikacji! Musimy miasto zwrócić do wody. Sami szczecinianie nie znają piękna naszego miasta. Konieczne są natychmiastowe dynamiczne działania. Szansą jest Partnerstwo Publiczno-Prywatne. Powinniśmy bardziej opierać się na modelu amerykańskim: jak masz pomysł, to pieniądze się znajdą, a nie jak u nas: nie mamy pieniędzy, to się nie uda... Pomysły radnego Dąbrowskiego to m.in.: budowa ścieżek rowerowych powiązanych ze szlakami europejskimi i rozwój infrastruktury rzeczno-morskiej. - Gdybyśmy stworzyli nad Dąbiem potężne zaplecze dla łódek i jachtów. Żeby ludzie z Berlina przyjeżdżali do nas na weekend. Ale muszą być pewni, że nie zostaną tu okradzeni, że znajdą dobrą restaurację, że będą mieli gdzie spędzić czas – wylicza Witold Dąbrowski. - Moim zdaniem powinniśmy stawiać na centra badawczo-rozwojowe. Mamy światowej sławy onkologa, który mógłby na skalę europejską przejąć przywództwo badań onkologicznych. Konieczna jest współpraca międzynarodowa i ściąganie światowej klasy naukowców. Radna Stefania Biernat (PiS) opowiedziała o rybakach, którzy od lat próbują stworzyć osadę rybacka, która mogłaby się stać naszą atrakcją, gdzie można byłoby m.in. kupić świeżą rybę, a dzieci mogły poznać zawód rybaka. Przewodniczący Rady Miasta Bazyli Baran (PO) zwrócił uwagę na brak współpracy uczelni ze szkołami średnimi. - Dobrym pomysłem byłoby stworzenie rady lub forum edukacyjnego, które ukierunkowałoby wyższe uczelnie na średnie. Nasze uczelnie promują się w Chinach, a np. Poznań promuje się w naszym mieście – mówi Bazyli Baran - Jesteśmy peryferyjni, a nasi politycy na szczeblu krajowym zapomnieli, że reprezentują region! Pewne cele powinny być święte i ponadpartyjne, powinny łączyć różne środowiska. Potrzebna nam integracja i współpraca. Jest tak np. przy Akademii Sztuki. To musi być norma, a nie wyjątek. Bardzo ciekawy pomysł przedstawił przewodniczący Rady Miasta w sprawie zwrócenia miasta do wody.
Również dla radnego Adama Rucińskiego (PiS) priorytetem jest obwodnica zachodnia z przeprawą Police – Święta i zachęcanie młodych szczecinian do zostawania lub powrotu do naszego miasta. - Mój syn uczy się w klasie olimpijczyków. Co ciekawe kończąc ją, wszyscy uczniowie dostali listy od wszystkich uczelni w kraju – poza Szczecinem - zachęcające do studiowania u nich – opowiada Adam Ruciński. - Zbyt mało młodych ludzi ma odwagę zostać w tym mieście. Powinniśmy robić wszystko, żeby jednak chcieli tu zostawać i wracać. Trzeba też im ułatwić zakładanie własnego biznesu w oparciu o zdobytą wiedzę. Inne pomysły radnych to m.in.: wykorzystanie geotermii (szczególnie przy aquaparku), powołanie specjalnego zespołu z sąsiednimi gminami do obsługi inwestorów – miałby on zabiegać o inwestycje i byłby specjalnie ulokowany w ramach Urzędu Miasta: przez urzędników byłby traktowany priorytetowo. Radny (PO) Arkadiusz Pawlak przekonywał, o konieczności stworzenia wyjątkowej strategii: - Jako miasto funkcjonujemy na rynku konkurencyjnym: konkurujemy o środki, kadry itd. Dlatego nasza strategia musi się wyróżniać, na zasadzie wyróżnij się lub zgiń. Jeżeli chodzi o wizję Floating Garden to łączy się ona z wieloma mitami np., że wszystkie działania wymagają wielkich nakładów. Namawiałem prezydenta, żeby któregoś dania powiedział, że Szczecin będzie najbardziej zadbanym miastem np. jeżeli ktoś znajdzie miejsce, gdzie trawnik ma powyżej 5 cm to dostanie w nagrodę, powiedzmy, 100 zł. Żeby to zrobić trzeba tylko zmusić odpowiednie służby do wykonywania swoich obowiązków, a to przecież nic nie kosztuje. Zarząd Miasta na spotkaniu reprezentował zastępca Prezydenta Szczecina Krzysztof Nowak. - Szwankuje komunikacja, bo pewne rzeczy, które robimy są niezauważalne. Takiego wzrostu jak Szczecin nie dokonało inne miasto. Ściągnęliśmy np. UniCredito – powstanie 400 miejsc pracy. W tym wypadku liczy się przede wszystkim marka, która może przyciągnąć do Szczecina inne podmioty. Przez ostatnie trzy lata utworzyło się w naszym mieście 800 spółek z czego większość to spółki z kapitałem zagranicznym – wylicza Krzysztof Nowak. Panel podsumował przewodniczący Rady Miasta Bazyli Baran: - Oczekujemy kolejnych spotkań. Znaczna część radnych w kolejnej kadencji będzie realizować tą strategię, która mam nadzieję, zmieni losy Szczecina. Jednak najtrudniej i najdłużej zmienia się świadomość, żeby mieszkańcy uwierzyli, że to może być inne miasto. Będziemy robić wszystko, żeby tak się stało. |
| Zmieniony: czwartek, 19 listopada 2009 14:31 |

|
Radni: nie nieagresja, ale konsensus
Nov 19 2009 23:25:23 No i znów, zamiast relacji z rozmów między Profesorem a Radnymi lepsze byłoby wreszcie przedstawienie wreszcie jakichkolwiek KONKRETÓW z prac tego gremium. Może już wystarczy opowieści o niczym a będzie w końcu można przeczytać chociaż z 5 stron konkretnych danych?
|
#115 |