| Pora, żeby pójść do przodu |
|
|
|
| Wpisany przez Anna Makuchowska |
| środa, 21 lipca 2010 14:59 |
|
Mieszkańcy prawobrzeżnych dzielnic Szczecina poruszali problemy dotyczące głównie logistyki i transportu w Szczecinie. – Nasze miasto ma doskonałe położenie, ale nie potrafi tego wykorzystać. Nie ma obiecywanych autostrad, nie ma szybkiego pociągu do Berlina, nie ma dobrych połączeń drogowych z większymi miastami w Polsce. Jeśli nie będzie logistyki, nie będzie Szczecina – mówił przedstawiciel Rady Osiedla Słoneczne. - Poza tym, nie korzystamy z sieci wewnętrzych połączeń kolejowych, co znacznie ułatwiłoby komunikację i przemieszczanie się po mieście. Mieszkańcy pytali także o utrzymanie zieleni w mieście oraz zagospodarowanie terenów szczególnie pod kątem rozwoju turystyki żeglarskiej. – Miasto nie przygotowało ani nie zadbało o infrastrukturę dla tych, którzy chcą uprawiać sporty wodne – mówi jeden z gości, który pojawił się na konsultacjach. – Jeśli chcę skorzystać z wyciągu do nart wodnych, popływać kajakiem czy znaleźć ciekawe miejsce na wodną wyprawę, to muszę wyjeżdżać ze Szczecina. Przecież w tym mieście tkwi wielki potencjał, który trzeba tylko odpowiednio wykorzystać. Ważną kwestią były także sprawy związane z rozwojem szkolnictwa oraz brakiem małych i średnich firm, które mogłby rozwijać się w mieście. – Zamiast tego mamy wielkie, zagraniczne molochy, które zatrudniają pracowników i płacą im głodowe pensje – żaliła się jedna z uczestniczek spotkania. – W Szczecinie trudno teraz znaleźć rodzinny biznes z wieloletnią tradycją, ponieważ wszystkie takie formy działalności zostały doszczętnie zniszczone.
Jak zauważył prof. Stanisław Flejterski, dzięki zaangażowaniu i wspólpracy miszkańców można bardzo wiele osiągnąć. – To właśnie dzięki wspólnym działaniom udało się doprowadzić do budowy gazoportu oraz utworzyć Akademię Sztuki. Oba przedsięwzięcia z pewnością będą mieć istotne znaczenie dla rozwoju regionu oraz miasta. Musimy pamiętać, że osiągnięcie sukcesu w rozwoju miasta powinno być wynikiem współpracy wszystkich środowisk. Potrzeby zgłaszane przez mieszkańców są ogromne, a możliwości samorządu ograniczone – tłumaczył Stanisław Flejterski. |
| Zmieniony: niedziela, 25 lipca 2010 06:44 |