| Miasto bliżej wody |
|
|
|
| Wpisany przez Szymon Dominiak-Górski |
| piątek, 25 września 2009 22:07 |
|
Zakończyły się obrady panelu diagnozującego turystykę
W ocenie ekspertów z branży turystycznej Szczecin ma spory, ale wciąż jeszcze nie wykorzystany potencjał. Specjaliści, którzy w siedzibie Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości w Szczecinie diagnozowali miasto pod względem wykorzystania możliwości turystycznych, zwracali uwagę na walory wynikające z jego położenia. Woda i zieleń, które są niekwestionowanymi atrybutami lokalizacji to dużo, ale same w sobie nie wystarczą. Problemem jest brak produktu turystycznego, czyli dobrze przygotowanej, „ładnie opakowanej” oferty przemyślanej pod względem potrzeb konkretnego klienta. W mieście są punkty informacji turystycznej. Gmina przygotowała także materiały promocyjne i mapki. Brakuje natomiast - jak przekonywali niektórzy eksperci - dobrze wykształconych władających językami obcymi przewodników. Należy także wciąż pracować nad udoskonaleniem systemu obsługi ruchu turystycznego. Zdaniem Profesora Dariusza Zarzeckiego, kluczowego eksperta, któremu podlega strefa gospodarcza projektu „Szczecin dla Ciebie”, turystyka będzie istotnym elementem strategii miasta. Dlatego tak ważne jest wskazanie konkretnych działań, których podjęcie bardziej otworzy miasto na turystów z zagranicy i kraju. To z kolei w sposób bezpośredni przełoży się na rozwój szczecińskich firm tej branży. Sposób na ściągnięcie do miasta kilku tysięcy turystów rocznie wskazał Grzegorz Włoch z Polsteam Shipping Agency, członek panelu ekspertów. - Szczecin cieszy się coraz większym zainteresowaniem armatorów dużych wycieczkowców – mówi Grzegorz Włoch. – W swoich kontaktach zawodowych staram się zachęcać armatorów, by włączali Szczecin jako jeden z portów, do którego zawijają cruisery (wycieczkowce zabierające na pokład kilkaset osób). Działania te, jak widać, odnoszą skutek. W tym roku odwiedziły nas trzy wycieczkowce, a w nadchodzącym, może ich przypłynąć kilkanaście. Statki cumują do nabrzeży przy Wałach Chrobrego. Turyści z Europy są zwykle oczarowani ich widokiem i chcą zobaczyć pozostałą część miasta. Sądzę, że trzeba wykorzystać to zainteresowanie. Inną szansą dla miasta - w ocenie specjalistów z branży - są konferencje i seminaria. Szczecin potrzebuje centrum konferencyjnego, które mogłoby przyjąć dużą liczbę osób. Eksperci wnioskowali, by projektując budowę hali widowiskowo-sportowej nie zapomnieć nadać obiektowi funkcji konferencyjnych. Aby jednak miasto mogło być ośrodkiem sympozjów naukowych i seminariów, musi posiadać konieczną bazę noclegową. W Szczecinie istnieje – w ocenie specjalistów – wyraźny deficyt hoteli cztero- i pięciogwiazdkowych oraz tanich hosteli. Eksperci zwrócili uwagę, że niektóre, obecnie puste nieruchomości należące do gminy, mogłyby być przekwalifikowane na tanie jednogwiazdkowe hostele. Nie brakło także głosów przypominających o potrzebie budowy centrum rekreacji wodnej i jachtingu. Podczas spotkania padł pomysł wykorzystania wyspy Mieleńskiej jako miejsca ogniskującego te funkcje. Mogłaby tam powstać przystań, miasteczko bungalowów dla żeglarzy, obiekty sportowe, infrastruktura do uprawiania windsurfingu i kitesurfingu, obiekty gastronomiczne oraz plaża miejska skomunikowana stateczkami białej floty z Wałami Chrobrego. Skoncentrowanie tak licznych funkcji na niewielkim obszarze pozwoliłoby stworzyć ofertę rekreacji wodnej na światowym poziomie. |
| Zmieniony: niedziela, 27 września 2009 23:18 |
