| Ciągle nie mamy serca miasta |
|
|
|
| Wpisany przez Adam Nowak |
| wtorek, 06 października 2009 10:20 |
|
Rozwój wewnętrzny miasta, wykreowanie jego serca i zwrócenia go w kierunku wody. To najważniejsze ustalenia panelistów debatujących o ładzie przestrzennym. Pierwsza dyskusja panelowa poświęcona sferze przestrzennej odbyła się w poniedziałek 5 października. W małej sali senatu Uniwersytetu Szczecińskiego eksperci diagnozowali ład przestrzenny miasta. Panel prowadził architekt Janusz Nekanda-Trepka, ekspert kluczowy sfery przestrzennej. Paneliści zastanawiali się nad przemianami gospodarczymi zachodzącymi w mieście. Podkreślali fakt, że Szczecin przestał być miastem przemysłowym, więc konieczne jest określenie kierunków, w jakich przestrzennie ma się rozwijać miasto.- Szczecin nigdy nie będzie Wrocławiem czy Poznaniem, ale ma szanse stać się miastem bardzo charakterystycznym. Do tej pory polityka przestrzenna była zdominowana przez stocznię. Teraz potrzebne jest określenie indywidualności miasta – mówi Ewa Nosek, architekt miasta. - Niestety nie mamy określonej formuły na miasto. Musimy określić jaka jego część ma tworzyć jego wizerunek. Potrzebne jest wykreowanie przestrzeni publicznych, nie tylko dla całego miasta, ale też dla każdej z dzielnic. Jak wynika z poprzednich paneli, przede wszystkim w sferze gospodarczej, nadal ważnym celem jest wykreowanie serca miasta. Zdaniem Janusza Nekandy-Trepki najlepiej nadaje się do tego Śródmieście wraz z terenami nad Odrą. Mimo powtarzających się od lat postulatów zwrócenia miasta ku wodzie, nie wiele robi się w tym kierunku. W planach ciągle obszary nadodrzańskie są przeznaczone pod przemysł! Postulat utworzenia w Szczecinie nabrzeża do obsługi wielkich statków wycieczkowych postawił Grzegorz Włoch z Polsteam Shipping Agency, firmy zajmującej się ściąganiem do naszego miasta takich jednostek. - Po zlocie żaglowców Urząd Miasta silnie patrzy na żaglowce i jachty. Nie jest to wszystko, bo nasze miasto cieszy się coraz większym zainteresowaniem armatorów wielkich wycieczkowców. Szczecin musi posiadać nabrzeże pod te statki. To są realne przychody i wykorzystanie portu dla miasta – argumentuje Grzegorz Włoch. Z kolei Hans van den Sanden, były pełnomocnik prezydenta ds. rewitalizacji, domaga się systematyczności w działaniach miasta. – Konieczne jest określenie kolejności działań w obszarze największych inwestycji. Muszą powstać priorytety, które miasto będzie konsekwentnie realizowało. Przychodzący do miasta inwestorzy chcą wiedzieć jak miasto będzie się rozwijać. Konieczne jest uporządkowanie tych tematów w czasie – postuluje Hans van den Sanden. Podsumowując, paneliści zgodzili się, że Szczecin ma być skoncentrowany na wewnętrznym rozwoju i współpracy z otaczającymi go gminami. Musi wykreować serce miasta i znaleźć nową nieprzemysłową ścieżkę rozwoju. |
| Zmieniony: wtorek, 06 października 2009 10:28 |
